Warto przeczytać

 

Parafia Chrystusa Króla

w Goczałkowie

ul. Strzegomska 17A, 58-152 Goczałków

Małe Myśli na niedzielę 20.11.2016

ZABIJANI

 

Każdego roku z powodu swojej wiary ginie około sto tysięcy wyznawców Chrystusa.  Takie dane podaje Watykan.  Co mnie zaciekawiło najbardziej to to,  że Europa,  a właściwie UE uznaje,  że problemem nie jest dziś eksterminacja chrześcijan,  lecz islamofobia.  Uważa się,  że z jednej strony mamy terrorystów,  a z drugiej zaś niebezpieczny potencjał islamofobii,  który w każdej chwili może wybuchnąć.  Tematu prześladowania chrześcijan,  według takiego gremium jak np. Parlament Europejski nie ma.  Według mnie i będę się przy tym upierał,  wynika to,  że tak zwane elity europejskie,  post chrześcijańskie i lewackie,  mają głębokie uprzedzenia antychrześcijańskie.  Te uprzedzenia są bardzo zakorzenione.  Dodam więcej : uprzedzenia wobec religii i kultury,  które stały się fundamentem Unii Europejskiej.  Pisałem już dawno na ten temat  w „Małych Myślach”.  Przypomnę tylko, że od takich chadeków jak : De Gaspari i Robert Schumann oraz Konrad Adenauer wyszła idea integracji Europy.  Dodajmy,  że dwaj pierwsi są dziś nawet kandydatami na ołtarze,  zaś Adenauer też był człowiekiem traktujących chrześcijaństwo bardzo poważnie.

 

Każdy „myślący” (nie mylić wykształcony leming),  mógłby zapytać,  zrobiła to zresztą moja młoda przyjaciółka Maja z Jeleniej Góry.  Zadała proste pytanie :  „wujek i co się z tymi ideami ojców założycieli Unii Europejskiej stało?”  Odpowiedziałem tak :  „również dobrze mógłbym zapytać,  co się stało w Polsce,  która tyle Kościołowi zawdzięcza?”  Przecież i my mamy coraz głośniejszy nurt antyklerykalny.  Firmują go ludzie,  którzy nie tak dawno (lata
80,  lata Solidarności)  znajdowali w kościołach schronienie,  konspirowali,  traktowali przestrzeń sakralną jako oazę wolności.  Dlaczego tak się stało,  to temat na inny odcinek moich „Małych Myśli”.  Ale jest pewien silny stereotyp,  że teraz żyjemy w nowoczesnej cywilizacji,  która wyzwoliła się od religii chrześcijańskiej,  a zwłaszcza od Kościoła Katolickiego.  Dzisiejszej Europie ton nadaje wyraźnie antychrześcijańska lewica,  skupiona wokół hasła aborcji i promocji homoseksualizmu,  formowanych w opozycji do katolicyzmu.  Kościół jest tolerowany jedynie jako organizacja charytatywna.  Ma zbierać pieniądze i dawać biednym zupki.  Do tego jest potrzebne,  bo robi to taniej niż państwowe organizacje pomocowe.

 

Innym bardzo ważnym problemem,  oprócz nagłośnienia prześladowań i morderstw chrześcijan za wiarę w Jezusa Chrystusa jest sytuacja chrześcijan w obozach dla uchodźców,  szczególnie na Bliskim Wschodzie i Afryce.  Są tam jako mniejszość,  źle traktowani.  Zauważmy,  że o prześladowaniach chrześcijan w obozach się nie mówi,  a jeśli już to słyszymy o „konfliktach religii”,  jakie tam „mają miejsce”.

 

Najgorsze jest to,  że na elity europejskie nie działa już,  nie tylko brak wiary,  ale nawet argument kulturowy chrześcijaństwa w ogóle.  Niszczone jest przecież,  na przykład Syria itp.,  całe dziedzictwo chrześcijańskie :  zabytki,  kościoły.  Dla elit europejskich nie jest to żaden argument.  Dlaczego?  Ano dlatego, że  bez kultury to oni (bez nazwisk)  znają głównie seriale telewizyjne.  Niszczenie dziedzictwa chrześcijan na przykład w Aleppo i innych miastach opanowanych przez ISIS i radykalnych islamistów,  mógłby działać na rówieśników Adenauera,  ale obecne pokolenie elity politycznej,  z Tuskiem na czele,  jest  zdekulturowane  i wykorzenione.  Nie ma za sobą doświadczenia wojny ani starej edukacji.  Nie czują się związane z żadnym dziedzictwem.

 

I na razie koniec.  Według mnie starego zgreda i katolika,  trudno jest dzisiaj bronić prześladowanych w świecie chrześcijan,  gdy nie bronimy ich w naszej europejskiej sferze publicznej.  A taka obrona jest konieczna!  Właśnie dowiedziałem się,  że jakiś radny w Brukseli domaga się usunięcia krzyży na komunalnym cmentarzu.  Dziś śmiejemy się z takich absurdalnych pomysłów,  ale już za 15 lat będzie to traktowane poważnie.  Wezmą się za temat politycy,  prawnicy i nie będzie nam do śmiechu.  Sądy orzekną,  że krzyże ranią uczucia!

 

Pamiętając o modlitwie,  wspierajmy także  materialnie naszych braci chrześcijan,  którzy są zabijani,  pozbawiani domów itp.  tylko dlatego,  że są z Chrystusem.  I módlmy się o rozum dla polityków w Europie.

 

Wasz Przyjaciel

 

20 listopada 2016
Ilość wyświetleń: